Czwartek, 18 kwietnia 2002
Poczta  -  Kartki  -  Wyszukiwarka  -  Czat  -  Forum  -  Pogoda  -  Pomoc
  Kraj Świat Gospodarka Sport Kultura Nauka Opinie Magazyn Fotografie Gazeta.pl





PAP (18-04-02 14:00)

Prezydent Aleksander Kwaśniewski skierował w czwartek list do uczestników i organizatorów konferencji naukowej poświęconej akcji "Wisła".

Oto pełny tekst listu:

"Szanowni Państwo.

Ważną częścią polskiego dorobku ostatniej dekady jest nowe spojrzenie na naszą historię. Życie w wolnym i demokratycznym kraju pozwoliło nam poruszać tematy "tabu", odkrywać mało znane, często tragiczne karty naszych dziejów.

Lata komunistycznej hibernacji doprowadziły do zafałszowania obrazu przeszłości. Co więcej, oficjalna propaganda zebrała swoje żniwo w postaci stereotypów myślowych, wypaczeń i uproszczeń, funkcjonujących czasem jeszcze i do dzisiaj w powszechnej świadomości.

Niestety, wiele z nich dotyczy relacji pomiędzy Polakami a narodami i grupami etnicznymi zamieszkującymi tereny dzisiejszej i dawnej Rzeczypospolitej.

Dopiero dziś, w wolnej i pluralistycznej dyskusji, w szerszym i bardziej wrażliwym spojrzeniu, wyłania się prawda. Dochodzenie do niej jest trudnym i rozłożonym w czasie procesem. Coraz więcej Polaków rozumie, że tylko w pełnej prawdzie możemy prowadzić dialog z innymi narodami.

Stosunki polsko-ukraińskie mają długą, czasem burzliwą, historię. Wraz z nadejściem XX wieku rodzące się nacjonalizmy zaczęły niszczyć symbiozę współżycia wielu narodów. Ogromnym cieniem na stosunkach między Polakami i Ukraińcami położyła się druga wojna światowa.

Ścierające się w Europie totalitaryzmy pchnęły oba narody przeciwko sobie, a tragiczne wydarzenia czasu wojny wlały w ich serca wrogość i nieufność. W latach powojennych komunistyczne władze umiejętnie podsycały wzajemne niechęci, umacniając w powszechnym odbiorze społecznym negatywny wizerunek Ukraińca.

Pięćdziesiąt pięć lat temu, 28 kwietnia 1947 roku, rozpoczęła się niesławna akcja "Wisła". Stała się ona wręcz symbolem wszystkich niegodziwości wyrządzonych przez ówczesne władze komunistyczne ludności ukraińskiej w Polsce.

Choć mowa o wydarzeniach sprzed ponad pół wieku, nadal istnieje wiele kontrowersji wokół przyczyn, przebiegu oraz skutków akcji "Wisła". Nie milkną spory historyków.

Warto jednak przy tym odnotować, że linie podziału nie zawsze przebiegają według narodowości czy przynależności państwowej. Pozostawiając rozstrzygnięcia fachowcom, kompetentnym badaczom historii, chciałbym odnieść się do ogólnoludzkiego, moralnego wymiaru sprawy.

Przez lata utarło się przekonanie, że akcja "Wisła" była bezpośrednią konsekwencją ukraińskich zbrodni na Wołyniu. Przelana tam polska krew miała dawać władzy ludowej moralne uzasadnienie dla jej poczynań wobec polskich Ukraińców.

Jednak takie rozumowanie jest nie tylko błędne - jest wręcz etycznie niedopuszczalne. Uderzenie w całą społeczność ukraińską żyjącą w Polsce było zastosowaniem zasady odpowiedzialności zbiorowej, na którą nie powinno i nie może być zgody.

My, Polacy, powinniśmy szczególnie pamiętać tragiczne skutki i ogrom nieszczęść, jakie stosowanie tej zasady sprowadza na wszystkich, którzy jej doświadczyli.

Z punktu widzenia integralności państwa polskiego można zrozumieć działania wojskowe wobec ukraińskiej partyzantki, która dążyła do okrojenia terenów Polski. Nie mogły one jednak stanowić żadnego usprawiedliwienia dla brutalnej pacyfikacji wsi ukraińskich, a tym bardziej dla przymusowych wysiedleń stu kilkudziesięciu tysięcy ludności cywilnej, również z regionów, gdzie Ukraińska Armia Powstańcza miała znikome poparcie, bądź w owym czasie już nie działała.

Akcja "Wisła" i całe bezduszne postępowanie władz wobec ludności ukraińskiej powinny zostać jednoznacznie potępione. W imieniu Rzeczypospolitej chciałbym wyrazić ubolewanie wszystkim tym, którzy ucierpieli w wyniku haniebnych działań.



Jednocześnie chcę powiedzieć, iż z wielkim szacunkiem i radością obserwujemy odrodzenie się społeczności ukraińskiej w Polsce. Wielu młodych ludzi wraca czy też odnajduje swoje ukraińskie korzenie. Coś, co kiedyś lepiej było ukrywać, dziś w nowej, demokratycznej i otwartej Polsce jest powodem do dumy i znajduje wyraz w kultywowaniu kultury i języka oraz w praktykowaniu religii.

Niech obchody rocznicy akcji "Wisła", która kiedyś była tak wielkim dramatem i pogłębiła rozdarcie między naszymi narodami, dziś - dzięki odnajdywaniu prawdy i wspólnej wrażliwości - staną się okazją do lepszego zrozumienia między Polakami i Ukraińcami. Niech prowadzą do pełnego pojednania, do umocnienia dialogu, do partnerstwa i przyjaźni".