Nikifor czy Epifaniusz?

MUSZYNA: Łemkowie domagają się unieważnienia metryki wystawionej genialnemu malarzowi prymitywiście przez władze PRL ponad 40 lat temu

Wczoraj przed Sądem Rejonowym w Muszynie zeznawał kolejny świadek w trwającym od ponad 6 lat procesie w sprawie ustalenia prawdziwego nazwiska i imienia Nikifora Krynickiego. 64-letni Seweryn Wisłocki, antropolog i krytyk sztuki, przedstawił zarówno swoje opracowania poświęcone malarzowi z Krynicy, jak i podzielił się przekazami rodzinnymi.
- Nikifor przez ponad 20 lat mieszkał u mojego dziadka – Harasyma Gromosiaka, jednego z najbogatszych gospodarzy w Krynicy Dolnej w okresie międzywojennym, za wikt i dach nad głową rewanżował się swoimi malunkami – stwierdził Seweryn Wisłocki.
Zarówno pełnomocnik Zjednoczenia Łemków, mecenas Tomasz Leżański, jak i prezes tej organizacji Stefan Hładyk, podtrzymali wczoraj swoje żądania unieważnienie aktu urodzenia wystawionego w 1962 roku, na nazwisko Nikifor Krynicki. Odmiennego zdania byli przedstawiciele Muzeum Okręgowego z Nowego Sącza, którego filią jest Muzeum Nikfora w Krynicy, właściciel największej kolekcji prac artysty. Metryka była potrzebna malarzowi w celu wyrobienia dowodu osobistego, a następnie paszportu w związku z wyjazdem na wystawę jego twórczości w Bułgarii.
Zdaniem Łemków, akt urodzenia jest nielegalny i odbiera Nikiforowi jego prawdziwe personalia: Epifaniusz Drowniak.
- To przejaw zacierania naszej tożsamości narodowej, Łemkowie skrzywdzeni m.in. deportacją z ojcowizn Beskidu Niskiego w ramach akcji „W" są szczególnie wyczuleni na sprawiedliwość historyczną – mówił Stefan Hładyk. – Nikifor Krynicki to tylko przydomek, przez całe życie, od narodzin 21 maja 1895 roku, nazywał się Epifaniusz Drowniak, a jego niezamężna matka Eudokia Drowniak.
Seweryn Wisłocki powołał się na opinie i recenzje prof. Aleksandra Jackowskiego, wnuka Bolesława Prusa, organizatora wystawy Nikifora pod koniec lat 40. w Londynie.
- Nikifora (imienia Epifaniusz jako rzadkiego i8 archaicznego praktycznie nie używano) nikt nie pytał o prawdziwą tożsamość, kontakt z nim z uwagi na upośledzenie i analfabetyzm był utrudniony, „ochrzczenie" go nowymi personaliami było mistyfikacją i miało podtekst polityczny, bo wyrywało sławnego już artystę z kręgu kultury łemkowskiej – stwierdził Wisłocki.

Fot. Jerzy Leśniak
Na zdjęciach:


1. Seweryn Wisłocki dowodził wczoraj przed sądem w Muszynie prawdziwej tożsamości genialnego prymitywisty.

2. Dwie fotografie Nikifora – ze zbiorów muzeum w Krynicy.



(leś)

Jerzy Leśniak
E-mail: jlesniak@interia.pl


Dziennik Polski, 14 lutego, 2003


(INF. WŁ.) Wczoraj przed Sądem Rejonowym w Muszynie zeznawał kolejny świadek w trwającym od ponad 6 lat procesie w sprawie ustalenia prawdziwego nazwiska i imienia Nikifora Krynickiego.

   64-letni Seweryn Wisłocki, antropolog i krytyk sztuki, przedstawił swoje opracowania poświęcone malarzowi z Krynicy i podzielił się przekazami rodzinnymi. - Nikifor przez ponad 20 lat mieszkał u mojego dziadka - Harasyma Gromosiaka, jednego z najbogatszych gospodarzy w Krynicy Dolnej w okresie międzywojennym, za wikt i dach nad głową rewanżował się swoimi malunkami - stwierdził Seweryn Wisłocki.

   Pełnomocnik Zjednoczenia Łemków, mecenas Tomasz Leżajski oraz prezes tej organizacji Stefan Hładyk podtrzymali wczoraj swoje żądania unieważnienie aktu urodzenia wystawionego w 1962 roku na nazwisko Nikifor Krynicki. Odmiennego zdania byli przedstawiciele Muzeum Okręgowego z Nowego Sącza, którego filią jest Muzeum Nikifora w Krynicy. Metryka była potrzebna malarzowi w celu wyrobienia dowodu osobistego i paszportu.

   Zdaniem Łemków, akt urodzenia jest nielegalny i odbiera Nikiforowi jego prawdziwe personalia: Epifaniusz Drowniak.

(LEŚ)

Local Links:

Icon Return to Main Page


Document Information Document URL: http://lemko.org/gazeta/lesniak/drowniak.html

Page prepared by Walter Maksimovich
E-mail: walter@lemko.org

Copyright © LV Productions, Ltd.
E-mail: webmaster@lemko.org

Originally Composed: February 14th, 2003
Date last modified: